"Do tej najsłodszej Matki przylgnij, porodziła Ona Syna, którego niebiosa
nie mogły ogarnąć, a Ona zamknęła Go i nosiła w swym maleńkim, świętym, dziewiczym łonie."

św. Klara

Sens i wartość życia kontemplacyjnego

artykuł z albumu "Skarby Klasztorów" - A. Bujak, wyd. Biały Kruk, Kraków 2002

Autor: S. Zofia Tracz OSC

W średniowieczu klasztory żeńskie z założenia przestrzegały ścisłej reguły zakonnej. Powstawały one często w oparciu o reguły zakonów męskich, dlatego były nazywane drugimi zakonami, Wszystkie pięć żeńskich wspólnot zakonnych zaprezentowanych w albumie „Skarby klasztorów” należą do wspólnot kontemplacyjnych.

W każdej z tych wspólnot obowiązuje ścisła klauzura, odosobnienie, zatopienie w modlitwie i pokucie.
Każda z nich jest wspólnotą macierzystą, której korzenie sięgają swymi początkami w głąb średniowiecza.
Każda z nich ma też odległą metrykę potwierdzającą jej powstanie jako pierwszej na ziemiach polskich, wśród wspólnot zakonnych lokowanych w Krakowie lub w najbliższych okolicach dawnej stolicy Rzeczypospolitej.

Wiele z nich trwa od momentu fundacji w pierwotnym, historycznym miejscu przez całe stulecia.
Każda z prezentowanych tu żeńskich wspólnot klauzurowych szczęśliwie ocalała do naszych czasów, pomimo zagrożeń spowodowanych kasatami, likwidacją, w myśl źle pojętego przekonania, że zwłaszcza zakony kontemplacyjne są bezużyteczne społecznie.

Dobrodziejstwa życia zakonnego

Niniejsze studium podejmuje próbę ukazania szerokiemu kręgowi odbiorców istotnych aspektów życia mniszek klauzurowych, wskazania na znaczenie i misję, jaką dla Kościoła i świata spełniają zakony o ścisłej regule, dochowujące wierności życiu klauzurowemu zgodnie z własnym charyzmatem. Studium unaocznia także sens i wartość życia kontemplacyjnego.

Wszystkim osobom konsekrowanym Ojciec Święty Jan Paweł II w 1996 r. poświęcił oddzielną adhortację apostolską (por. fragmenty). Wspólnoty klauzurowe porównuje w niej do miast na górze i świateł na świeczniku (Mt 5,14-15). Cieszy się, że nadal wiele jest powołań do tego rodzaju życia, które „przyciąga radykalizmem życia „oddanego całkowicie Bogu w kontemplacji” (por. Vita consecrata, 59).
Cały Kościół potrzebuje bowiem wzniesionych nieustannie do Pana Boga rąk Mojżeszowych, aby wygrywać walkę duchową, która toczy się wszędzie tam, gdzie rodzi się dobro. Wspólnota klauzurowa „mimo prostoty życia, ukazuje wyraźnie cel, ku któremu zmierza cała kościelna wspólnota, żarliwa w działaniu i oddana kontemplacji”. Stąd też życie kontemplacyjne, „jako wyraz czystej miłości, cenniejszej niż jakikolwiek czyn, okazuje się niezwykle skutecznym narzędziem apostolskim i misyjnym” (por. Vita consecrata, 59).

Dla tych racji, decyzją Ojca Świętego, w Ogrodach Watykańskich już od kilku lat przebywają mniszki klauzurowe, reprezentujące coraz to inne zakony kontemplacyjne. Pochodzą z różnych krajów świata. Również niemal każdy ordynariusz w powierzonej swej pieczy diecezji stara się mieć choćby jedną żeńską wspólnotę klauzurową. Jej istnienie uzależnione jest od warunków dla tych „Marii”, które za natchnieniem Pana, wybrały „najlepszą cząstkę”, aby mieć dzięki klauzurze zaspokojoną potrzebę przebywania z Chrystusem i ofiarowania się z Chrystusem za zbawienie świata (por. Vita consecrata, 59).
Wpływ życia kontemplacyjnego, głęboko wrośniętego w dzieje Kościoła powszechnego, na życie społeczeństwa, można porównać do krążenia krwi w organizmie człowieka. Ono ożywia działanie serca i usprawnia pracę mięśni w Mistycznym Ciele Chrystusa. Dlatego Kościół nas potrzebuje i na nas liczy. Dał temu szczególny wyraz Jan Paweł II we wspomnianym powyżej dokumencie poświęconym powołaniu osób konsekrowanych. Również Paweł VI, wielki papież Soboru Watykańskiego II, w słowach pełnych najwyższej czci i wdzięczności mówił o powołaniu kontemplacyjnym: „Szczęśliwe bądźcie! Szczęśliwe, że wybrałyście najlepszą cząstkę. Szczęśliwe, bo cóż was, według św. Pawła, odłączy od miłości Chrystusa. Szczęśliwe, bo poświęciłyście wasze życie jedynej i najwyższej Miłości. Szczęśliwe, bo jesteście ukochanymi córkami Kościoła i uczestniczycie w jego radościach i smutkach, pracach i nadziejach. Szczęśliwe, bo nie jest daremna wasza praca i modlitwa, i cierpienie, i nic nie jest ukryte przed oczyma Ojca, który widzi w skrytości i wszystko wynagradza. Szczęśliwe, bo jak Maryja i wy usłyszałyście wezwanie Boże, zaufałyście i poszłyście za Nim”.

Przykład zjednoczenia z Bogiem Najświętszej Maryi Panny jest uosobieniem doskonałości. Maryja za sprawą Ducha Świętego poczęła Słowo Wcielone i potem w całym swym życiu pozwoliła się prowadzić przez Jego wewnętrzne działanie. Klauzurowe zakonnice starają się Ją naśladować w całym swoim życiu. Ona jest Niewiastą posłuszną głosowi Ducha Świętego, Niewiastą milczącą i zasłuchaną w Boży głos.

Na przestrzeni wieków, stosownie do warunków społeczno-kulturalnych danej epoki, zmieniały się zwyczaje zakonne. Charyzmat Założycieli-Zakonodawców winien jednak trwać niezmiennie i pozostawać zawsze żywy i aktualny dla kolejnych pokoleń ich duchowych synów i córek. Naszym zadaniem jest go pielęgnować, ukazywać jego żywotność i obecność w życiu kontemplacyjnym wspólnoty, która winna go wiernie realizować i w naszych czasach. Jednak jedyną racją naszego bytu jest umiłowanie Boga ponad wszystko. Miłość ta jest wyrazem wdzięczności za łaskę powołania. Uzdalnia nas ona do życia kontemplacyjnego, które można streścić słowami św. Pawła Apostoła: „W Nim (Bogu) żyjemy, poruszamy się i jesteśmy” (Dz 17, 28).


Życie modlitwą

W życiu kontemplacyjnym duch modlitwy i sama modlitwa są głównym zadaniem i czynnością każdego dnia. Jej podporządkowywane są wszystkie inne nasze czynności i zadania: staramy się stale zachowywać skupienie wewnętrzne oraz milczenie zewnętrzne, które ułatwiają wewnętrzną i ustawiczną rozmowę z Bogiem. Nasze życie jest więc nieustanną modlitwą. Modlitwa jest naszym powołaniem, naszym pierwszym i najważniejszym zadaniem, obowiązkiem powierzonym nam przez Kościół - jest racją naszego bytu. Kościół powierzył nam bowiem najwznioślejszą cząstkę swego posłannictwa: uwielbienie Boga i wstawiennictwo za braćmi.

Ogniskiem, sercem życia zakonnego i wspólnotowego jest kaplica. To miejsce oddawania czci Bogu i naszego duchowego wzrostu, Tu Chrystus gromadzi nas wokół ołtarza stanowiącego centrum każdego domu modlitwy, W kaplicy siadamy, jak niegdyś ewangeliczna Maria, u stóp Jezusa, aby cieszyć się Jego obecnością i słuchać Jego nauki. To, czego nauczymy się podczas modlitwy i obcowania z Bogiem, staramy się następnie wprowadzać w życie, w czyn w odniesieniu do innych. Św. Tomasz z Akwinu ujął to powołanie w formule „Contemplata aliis tradere”. Nakazuje ona przekazywanie innym owoców modlitewnego spotkania z Bogiem Takie powołanie wymaga harmonijnego zespolenia stylu życia, modlitwy, poznania prawdy Bożej i nauczania. Staramy się, aby każdy, kto spojrzy na nas, mógł powiedzieć: oto w niej zamieszkał Chrystus, a z Nim szczęście; przez kontakt z innymi jesteśmy bliżej Boga, a więc stajemy się silniejsi, lepsi, wychodzimy napełnieni głębokimi treściami. Mając na uwadze te wszystkie owoce łaski, można powtórzyć za Psalmistą Pańskim, to co powiedział o domu Bożym:

„Jak miłe są przybytki Twoje, Panie Zastępów! Dusza moja pragnie i tęskni do przedsionków Pana. Moje serce i ciało radośnie wołają do Boga żywego. (...) Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie, nieustannie Cię wychwalają.” (Ps 84, 2-3, 5)

W Starym Testamencie Mojżesz rozmawiał i obcował z Bogiem najczęściej w namiocie spotkania, a obłok jasny okrywał to miejsce, aby nikt obcy nie miał tam dostępu. Takim namiotem spotkania z Bogiem jest dla nas klasztor, a w nim kaplica. Tu On nas karmi swoim Słowem i Ciałem na Uczcie Eucharystycznej. Tu wielbimy Boga, oddajemy mu chwałę i dziękczynienie za dar Kościoła i za jego cząstkę, którą jesteśmy stanowiąc królewskie kapłaństwo Chrystusa. Tu uczymy się od Chrystusa modlitwy i kontemplacji Boga Ojca, do którego On nas prowadzi w Duchu Świętym.

Jezus Eucharystyczny jest najdoskonalszym i najbliższym nam wzorem życia kontemplacyjnego i klauzurowego. Zamknięty dzień i noc w tabernakulum, zachowuje najściślejszą klauzurę, absolutne milczenie, nieustanną modlitwę do Ojca w imieniu świata i za świat. Tu pulsuje nasze „źródło życia i świętości”. Tu uczymy się, czym jest i czym powinno być nasze powołanie kontemplacyjne oraz jak je realizować. Codziennie w zjednoczeniu z Chrystusem Eucharystycznym składamy Bogu całopalną ofiarę ze swego życia zakonnego. Poprzez trwanie przed Panem na modlitwie staramy się także stworzyć modlitewne „zaplecze” dla apostolskiej, duszpasterskiej i misyjnej działalności Kościoła. Modlitwą Kościoła, udziałem w ofierze Mszy św., Liturgią Godzin w oznaczonych porach dnia, ogarniamy wszystkie sprawy, potrzeby Kościoła i świata.

Z kaplicy, z tabernakulum widać cały świat. Stąd płynie wołanie o pomoc naszej modlitwy, ofiary. Swoją modlitwą obejmujemy wszystkie cierpienia i niedole tej ziemi. Tu uczymy się modlitwy uwielbienia i dziękczynienia, przebłagania, modlitwy prośby za braci naszych, za Kościół, za świat, za grzechy całej ludzkości. Tu modlimy się za ludzi, którzy tracą poczucie i szacunek dla sacrum, kościoły i miejsca kultu zamieniając na muzea, w których doceniają jedynie piękno architektury i sztuki. Pełnimy w ten sposób „królewskie kapłaństwo” Ludu Bożego. Wielkie to nasze zadanie, wielka też odpowiedzialność.

Intencji, w których zanosimy modlitwy, nie szukamy w środkach masowego przekazu, gdyż z nich prawie nie korzystamy. Intencje te docierają do nas codziennie w postaci licznych bezpośrednich próśb o modlitwę od ludzi dotkniętych cierpieniem, potrzebujących pomocy duchowej czy materialnej. Wszystkie prośby przyjmujemy ze współczuciem i przedstawiamy je Panu Bogu w modlitwie wspólnotowej i osobistej.

Bardzo ważne miejsce w życiu zakonnym zajmuje adoracja Najświętszego Sakramentu. Poświęcamy jej czas w różnym wymiarze w określone dni. Całodobowe adoracje odprawiamy w wyznaczony przez władze kościelne kwartalny dzień pokuty, całodzienne w uroczystości kościelne i patronalne, w comiesięczny dzień skupienia.

Tajemnica klauzury
Życie w ewangelicznym ubóstwie

Tryb życia w każdym klasztorze jest w głównych zarysach zbliżony do siebie. Dużą pomocą w realizowaniu kontemplacyjnego powołania jest klauzura. Przeżywamy ją nie tylko w sensie fizycznego odcięcia czy odgrodzenia się od ludzi żyjących w tzw. świecie, czy rezygnacji z wychodzenia poza klasztor bez słusznej czy uzasadnionej przyczyny. Klauzura ma wymiar przede wszystkim duchowy. Sprawia, że ograniczony kontakt ze światem zewnętrznym otwiera pełniej na działanie Boga i pozwala pilniej wsłuchiwać się w Jego natchnienia. To odcięcie od świata i mieszkanie z Chrystusem Eucharystycznym w jednym miejscu i pod jednym dachem sprawia, że bliski staje się każdy człowiek. W klauzurze czujemy się bowiem uczestniczkami powszechnego braterstwa w Chrystusie.
W obrębie murów klasztornych oprócz modlitwy bardzo ważne miejsce zajmuje praca. W dawnych czasach bazę funkcjonowania każdego żeńskiego klasztoru stanowiły fundacje zabezpieczające byt materialny przebywających w nim mniszek. Dziś głównie prace poszczególnych zakonnic i to zarówno fizyczne, jak i umysłowe, pozwalają zarobić na utrzymanie klasztoru. Wprawdzie nie zaspokajają one w pełni wszystkich potrzeb, ale dają ewangeliczną radość, że dzięki nim kroczymy śladami naszych Zakonodawców. Obecny tryb życia mniszki, zrównuje ją z ludźmi ubogimi. Wszystkie braki uzupełnia przedziwnie Opatrzność Boża. W niej też, a nie w dobrach materialnych, pokładamy ufność i nadzieję.

Mimo że niejednokrotnie doświadczamy niedostatku, staramy się w ramach naszych skromnych możliwości śpieszyć z pomocą materialną tym, którzy przychodzą do naszej furty i proszą o wsparcie. Bóg opiekuje się nami i sprawia, że nigdy nam nie braknie, gdy jesteśmy otwarte na potrzeby bliźnich. Ubóstwo przy tym prowadzi nie tylko do ograniczenia potrzeb każdej z nas, czy nawet do radosnego znoszenia niedostatku i braków. Ono prowadzi nas do wewnętrznej wolności i uczestnictwa w ubóstwie Jezusa Chrystusa i Jego Najświętszej Matki. Przez nie dajemy także świadectwo, że naszym najważniejszym dobrem jest Królestwo Boże.

Zakony są szczególnym sposobem realizowania świętości. Nie stanowią w żywej tkance Kościoła „stanu pośredniego między duchownymi i świeckimi. Z jednych i drugich Bóg powołuje niektórych chrześcijan, aby korzystali ze szczególnego daru i byli każdy na swój sposób pomocni w zbawczym posłannictwie Kościoła” (por. KK 43). Poprzez śluby, wspólnoty te w sposób szczególny zobowiązują się do praktykowania rad ewangelicznych: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Członkowie tych wspólnot poświęcają się całkowicie służbie Bożej, a żyjąc we wspólnocie kontemplacyjnej - mimo odosobnienia i ścisłej klauzury - jeszcze bardziej i z całkowitą miłością oddają się na własność służbie Bogu, ludziom i całemu Kościołowi.


by APATHEIA© 2011 for Klaryski Sandomierz©