"Ja maluczki, brat Franciszek pragnę naśladować życie i ubóstwo najwyższego Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Najświętszej Matki i wytrwać w nim
aż do końca."

św. Franciszek

A może i Ty chcesz z nami przemodlić świat?

A ponieważ wąska jest droga i ścieżka, i ciasna brama,
którą się idzie i wchodzi do życia, mało jest tych,
którzy nią idą (por. Mt 7, 14) i wchodzą.
A jeśli są tacy, którzy nią idą przez jakiś czas,
to tylko bardzo nieliczni trwają na niej do końca.
Błogosławieni,
którym dane jest iść (por. Ps 119, 1) tą drogą
i wytrwać na niej aż do końca (por. Mt 10, 22).

Testament św. Klary

Dziewczęta, które myślą o życiu zakonnym zapraszamy na indywidualne rekolekcje.
Prosimy o wcześniejszy kontakt w celu ustalenia terminu.

 

 

Świadectwo s. Barbary

„Wśród różnych dobrodziejstw, które otrzymałyśmy i na co dzień otrzymujemy od hojnego Dawcy, Ojca miłosierdzia (2 Kor 1, 3) i za które powinnyśmy chwalebnemu Dobroczyńcy całym sercem dziękować, jest wielkie dobrodziejstwo naszego powołania”…

z Testamentu św. Matki Klary

Siostra Barbara klaryskaBóg w swojej wielkiej miłości i miłosierdziu dla każdego człowieka wyznaczył drogę powołania. Na tej drodze pragnie obdarzać nas łaskami, które pomogą nam osiągnąć świętość, do której ON nas wzywa. Wszelkie prawdziwe dobro, dobre natchnienia, pragnienia, od Niego pochodzą i do Niego prowadzą. Człowiek sam z siebie nie wpadłby na to, by całe swoje życie, ze wszystkim, co go stanowi ofiarować Bogu, którego przecież nie widzi. Wiara, ten nieoceniony dar, przychodzi nam z pomocą. W ludzkim rozumieniu łatwiej jest powierzyć się drugiemu człowiekowi, którego się widzi, którego można dotknąć. Bóg sam przychodzi i cichutko zaprasza. Przyszedł również i do mnie – dziewczyny, jak wiele innych, kochającej życie, ludzi, lubiącej słuchać muzyki, tańczyć, śpiewać, zachwycającej się pięknem świata, który Pan Bóg tak cudownie dla nas stworzył.

Czytaj więcej...

 

Świadectwo s. Faustyny

Siostra Faustyna klaryskaJestem siostra Faustyna, od 8 lat w zakonie Sióstr Klarysek.
Pochodzę z Węgier. Pan Jezus dla siebie mnie wybrał, prowadząc z wielką cierpliwością i miłością przez całe moje dotychczasowe życie.
Wszystko zaczęło się chyba od cichej modlitwy, którą zanosiłam do Niego w dniu swoich 18. urodzin, klęcząc przed tabernakulum, dziękując Mu za dar życia i prosząc o Jego pomoc w odczytaniu powołania.
O życiu zakonnym wtedy jeszcze nie myślałam, nie wiedziałam, że są zakony klauzurowe, nie miałam kontaktu z zakonnicami, ale obiecałam Mu wtedy, że jakkolwiek będzie, ja zawsze chcę należeć do Niego i żeby On był zawsze na pierwszym miejscu w moim sercu.

Czytaj więcej...

 

Świadectwo s. Zofii

Siostra Zofia

Od dzieciństwa Bóg był dla mnie tajemniczym szczęściem, którego serce moje całą duszą pragnęło. Nie wiedziałam  jednak, w jaki sposób je osiągnąć. Gdy tylko w rozmowie z rodzicami słyszałam o Bogu, szukałam samotnego, ustronnego miejsca, aby o tym myśleć.

Moim świadomym spotkaniem z Panem Bogiem, była I Komunia Święta. Wtedy wyraźnie odczułam, że i On mnie szuka i chce mnie mieć całą dla siebie. Od tej pamiętnej chwili poczułam, że jestem w stanie już samodzielnie myśleć o Panu Bogu. Zaczęłam wchodzić we własny, niedostępny dla nikogo innego świat, poczułam Jego bliskość: były to chwile modlitwy, bycia sam na sam z Bogiem moim. Tak więc już w młodym wieku miałam swoje Boże „tajemnice”. Lubiłam chodzić na długie spacery, podziwiać piękno otaczającej mnie przyrody, spoglądać na nieboskłon usiany gwiazdami, oddawać cześć całemu stworzeniu i wszystkiemu, co mnie otaczało. Widziałam w tym wszystkim moce i siłę Boga. Lubiłam również odnajdywać ślady Bożych natchnień w muzyce. Szczególnie ukochałam śpiew i w nim próbowałam wyrażać swoją miłość i cześć dla dzieł Pańskich.

Czytaj więcej...

 

by APATHEIA© 2011 for Klaryski Sandomierz©